Pstrąg 2011
Kruca Bomba Panie Sławku cudeńko ze cho cho tez mam w planie troszkę robactwa wylęgnąć a czy wyjdzie to nie wiem. Co do stanu wody to sam już zgrzytam zębami. #Jaco spoko to w takim razie zdaję sie na tą prognozę.
Panie i Panowie z CF. Od dziś postanowiłem, że od czasu do czasu będę wrzucać fotki niektórych swoich wyrobów. Przede wszystkim woblerów i żuczków. Tak, dla jaj. Kiedyś wspominałem, że wędkarstwo jest dla mnie zabawą. Dlatego nie reaguję na posty niektórych "łowców" na "niektórych" forach. Nie wiedzą, co czynią, ha, ha. Ekspertów, fachowców, psychologów, estetów itd. mamy w kraju bez liku. Ale moje zdanie jest jedno. Zdanie Sławka Szuszkiewicza vel Cykadassa : zdecydowana większość GÓWNO wie, ha, ha.
Ps. Zdj. tego żółtobrzeżka robiłem przy pomocy lupy. Oczko ma średnicę 1.5 mm, a żrenica 0.8, a więc nie każdy może spojrzeć mu w oczy, ha, ha.

Ps. Zdj. tego żółtobrzeżka robiłem przy pomocy lupy. Oczko ma średnicę 1.5 mm, a żrenica 0.8, a więc nie każdy może spojrzeć mu w oczy, ha, ha.


leje i leje.a ja jutro wyruszam w dwudniową samotną eskapadę.woda pewnie będzie brudna i wysoka

Jasna cholera. Na Kwisie i Bobrze prawie powódż, Wielkopolska niby zalana. A Ci mają jakiegoś asa w rękawie. To lubuskie to jednak jeszcze raj. Zawsze jakaś rzeczka się znajdzie...
na to liczę

Cykadass: |
Jasna cholera. Na Kwisie i Bobrze prawie powódż, Wielkopolska niby zalana. A Ci mają jakiegoś asa w rękawie. To lubuskie to jednak jeszcze raj. Zawsze jakaś rzeczka się znajdzie... |
Cykadass posłuchaj mojej rady sprzed kilku dni z priv ha ha
Mądrych rad zawsze warto posłuchać...
tararara kazdy czasem asa ma... sam zameirzam skorzystać po mimo słabo rozegranej gry w tego pokera... szkoda ze kwisa da na weekend po piętach ahhhhhhhh
Byłem po raz 1szy 
ale jeszcze za wcześnie , wody masa cała wszędzie, a zimna jak z lodówki. Puściełem się dziś sam simajem , główne drogi ok ale jak wjechałem w lasy to istne lodowisko ale dotarłem , połaziłem pomachałem , z rybek to tylko raz, rzut pod nurt pod burtę , jadę obrotówką pod nawisem brzegu i tylko zobaczyłem błysk w wodzie i bum , po zacięciu od razu młynek , jak zobaczyłem jaki to aż mi nogi się ugięły , ale kropas okazał się szczubełkim 
jak wracałem zaliczyłem 2 wywrotki centralnie w kałużach bo k........... akurat musiał jechać leśniczy terenówką i woda była czarna jak smoła , dobrze że miałem spodnia i sztormiak na sobie to niezbyt przemokłem
ze strat oba kierunki kaput z tyłu ale do domu dotarłem 















ja walczyłem dzisiaj na pograniczu okręgów.zostałem pokonany.
Adaś




Adaśko jak zwykle z przebojami






